-"kazda akcja wywoluje reakcje z sila odwrotnie przylozona do akcji, ktorej jest odwrotnoscia."-zapodal Karol, zeby zaczac dyskusje w miare neutralny sposob. -"...a wszystko, co leci do gory, musi kiedys spasc, chyba ze ktos to wczesniej zlapie."-odpowiedziala blondyna, ktora Karol poznal onegdaj na festynie.-"no wlasnie"-Karol wyraznie zagial na blondyne parol-"ale niesety w dzisiejszych czasach czesto zdarza sie, ze ktos lapie. w NBA to sie nazywa rebound, czyli zbiorka z tablicy. wie pani, kto mial najwiecej zbiorek w zeszlym sezonie w plejofach?"-zapytal z nadzieja na szybki seks w toalecie. ale blondyny juz nie bylo. zamiast niej stal kolo niego detektyw sklepowy i usmiechal sie pogardliwie. -"pokaz karmanki"-odezwal sie glosem nie znoszacym sprzeciwu. Katem oka Karol zobaczyl pozostawiona przez kogos na polce z czipsami nokje. telefon zadzwonil. -"chwileczke"-Karol podniosl nokje, wycwiczonym ruchem odsunal klapke i przylozyl aparat do ucha. uslyszal glos Karola Sztrasburgera:-"zapomnij o prawach fizyki. wszystkie sa podstawowe i wszystkie sa wymyslone po to zeby cie zniewolic. stoi przed toba detektyw sklepowy, tak?" Karol mial dziwne przeczucie, ze juz wczesniej slyszal ten glos, ale nie wiedzial, gdzie. -"kto mowi?"-spytal z ciekawosci. -"wazniejsze od odpowiedzi na pytanie: kto? jest teraz odpowiedz na pytanie: jak pozbyc sie tego detektywa, prawda?"-spytal glos w telefonie. -"skad wiesz?"-spytal przerazony nie na zarty.
-"kurwa z wykopalisk"-odezwal sie zniecierliwiony Pawel de Pooh glosem Sztrasburgera.-"tera Cipowiem jak sie pozbyc detektywa. daj w dluga miedzy polkami z czipsami i skrec w lewo. jak dobiegniesz do balii z zywym karpiem porwij najwiekszego, skrec w prawo i szpula do kasy 'mniej niz 10 produktow". Karol dyszac stal przy kasie. blondyna odczytala skanerem kod paskowy pod pacha ryby. -"29,99"-rzucila spod kudlokow. -" w kieszeni marynarki masz karte kredytowa amerikan ekspres. zaplac ja i daj blondynie klapsa."-glos w sluchawce wydawal polecenia krotko i precyzyjnie. Karol wybieg na parking lot z ryba zawinieta w gazete pod pacha. -"gdzie teraz?"-rzucil zniecierpliwiony w sluchawke, bo karp, do ktorego zdazyl sie przywiazac drzal z zimna. na parkingu pizdzilo tak, ze rzucalo wozkami do zakupow na wszystkie strony. -"w alei 14 zaparkowany jest szewrolet camaro rocznik 1974"-spokojnie tlumaczyl Pooh. Kluczyki sa w rybie. wsiadasz i rura na wsteku. potem reczny, przelacz wajche automatycznej skrzyni biegow na >>overdrive<< i zapierdalaj na stacje pole mokotowskie pod zielona ges. od tej chwili nazywasz sie Lider i rozprowadzasz dla nas koks i zakupy na aftery. Siatke z zakupami masz w bagazniku. dasz ja kolesiowi, ktory wyjdzie ze stacji metra o 6.52. poiesz mu, ze tylko chuje jezdza metrem o tej porze, a on burknie cos o twojej matce. olej to i daj mu siatke, a on Ci da cedeka. jest na nim soft, ktory wydobedzie Cie z Matrixa. uwazaj, bo to wersja beta i nie na wszystkich kompach dziala. ale o tym potym."
lider.. to mu sie nawet podobalo.. lider, lider prajs.. brzmi jak prins.. wokal, was.. a wlasnie was! wlasnie podali w radiu, ze malysz brew wszelkim prawa fizyki zamiast zleciec ze skoczni wskoczyl na nia. stanal, krokiem lyzwowym wzial rozbieg odbil sie w progu a potem usiadl na desce z ktorej normalnie powinien zaczac. co leci musi spasc.. co spada musi wzleciec. glebokie przemyslenia przerwalo wtargniecie pieszego na jezdnie. lider nacisnal hamulec, camaro zrobilo oberka lekko tylko muskajac staruszka. mogl przysiasc, ze katem oka dostrzegl wasy ala malysz.
"Wasy, wszyscy widza tylko wasy" Adam stal nagi w lazience patrzac na swoje chude zolte cialo."A przeciez ja mam cos innego co chcialbym pokazac swiatu".Zzul sprawnie szlafrok i wsunal siusiaka miedzy nogi. Zludzenie bylo idealne.Teraz tylko telefon do Cugiego...w powietrzu rozszedl sie slodki zapach rozwolnienia...
"a siki bez pierdyki jak koncert bez muzyki" kołatało w głowie jak niechciana melodia...to głos jeszcze bardziej niechcianej matki zza grobu...i znuff zrobił na złość...i znuff miała rację..wstrzymywany smród rozdęł wpierw pęcherz..przez rozerwaną część przedostał się do otrzewnej..stamtąd już nie miał gdzie się podziać..i tak już został...Adam wstał z kibla zdumiony! jego dotąd aerodynamiczny obrys zamienił się nie do poznania...
i nadszedł ten moment!
igrzyska wszak niedługo!
czy w takim razie ściąć wąsy?
clubbing.pl, KONTAKT do nas, mapa strony
clubbing.pl - wszystko o clubbingu w Polsce, imprezy, kluby, recenzje płyt, dyskusje, dje i masa innych ciekawych rzeczy
tagi: clubbing, imprezy, kluby, dj, plyty, muzyka, techno, recenzje, mc, dnb, drum and bass, techno sponsora zasadniczo nie posiadamy