wjazd: 20 PLN start: 22:00 Marco będzie grał po raz pierwszy w Polsce. Przyjeżdża aby promować nową płytę swojego label'u AMAZONE RECORDS która ukarze się 15 marca 2006.
wjazd: 20 pln [15 pln z ulotką ] start: 22.00 Pierwsza impreza otwierająca cykl muzyczny mający na celu promowaćelektroniczną scenę klubową z udziałem doskonałych artystów zagranicznychoraz czołówkę dj'ską z Polski...
wjazd: 20 pln start: 22.00 The Funk Excursion to duet dwóch producentów, których nazwiska wostatnich miesiącach należą do najgorętszych na scenie nieodparcietanecznego, postlatynoskiego microhouse...
aktualnie mamy informacje o 8 ciekawych imprezach w najbliższym czasie
Kula przeszyla jakies jebane nerwy i cale jej cialo zaczelo haotycznie
podrygiwac.
-- Jebana rasa! -- Vincent zaklal. -- Juz drugi raz w tym tygodniu taka
wpadka -- splunal na ziemie, przeladowal gnata i poprawil co spapral.
-- Idziemy! Musimy teraz znalezc tego szczeniaka -- dodal po chwili do
dwuch murzynow o łącznym wzroscie ponad cztery metry. Obaj bez slowa
zabrali swoje dupy z pokoju i wyszli na miasto w poszukiwaniu Reksia.
Pogoda byla pod psem.
Szybko znalezli skulona V6. Vincent zlapal ja za glowe i obrocil do
swiatla. Lewy Murzyn przytrynil jej w oczy fleszem. Skulila sie. Dostala
druga porcje i nagle zmiekla w rekach Vincenta. Splynela na podloge.
Spluneli na jej scierwo i zapalili. Kazdy po jednym papierosie.
Po wypaleniu fajki wyszli spod daszku koreanskiej budy z zarlem.
Z gory nadleciala zolta taksowka. Wszyscy trzej wsiedli co cara i
odlecieli. Zostaly im jeszcze tylko trzy psy do likwidacji.
Nikt nie zauwazyl malutkiego papierowego kogucika, ktory lezal
teraz w strugach deszczu na ulicy dokladnie w tym samym miejscu, w ktorym
jeszcze przed chwila stalo dwuch murzynow i jeden bialas jarajac pety.
Kogucik, ktory byl tak naprawde pawiem i nazywal sie Yebtasuke Origami,
podniosl sie z ulicy. Padalo jak sam skurwysyn. W jego rodzinnych
stronach na taka pogode mowilo sie Pizdzipochuju Zrana, nikt wtedy nie
wychylal nosa zza bambusowych krat. Ale dzis sprawa wymagala poswiecen.
Swiecki kardynal Niebianskiej Strefy Dobrobuty, Gruzin Cielekwili
Ciagletobagardze, wydal rozkaz zabicia szoguna. Zas szogun byl panem
Origami. Dobrym panem. I ktos musial go ratowac.
Kogucik otrzepal marynarke i poprawil linke z kotwiczka, latarke,
zapalki, pietke chleba Wilenskiego, mouspada, butelke mleka, skaner A4 i
popielniczke.
Zarzucil kotwiczke na balkon Ciagletobagardze. Podgumowany metal nie
wydal zadnego dzwieku. Wciagnal sie na balkon, okno bylo uchylone.
Kardynal lezal na sienniku w rogu pokoju, oddychal chrapliwie. "Pogoda.
To ta pogoda. Pewnie cierpi na ajschylos multiplexis" - pomyslal
kogucik. Wyjal zza pazuchy fiolke pelna ciemnej cieczy.
Wydlubal korek i wypil zawartosc. Czul, jak pomalutku jego kosci zaczynaja
sie zmieniac, jak rozszerza sie tkanka miesniowa, jak wydluzaja sie nerwy,
jak pekaja wiezadla. Zmienial sie w Mechagodzille. Jeszcze tylko piec
minut i byl gotow.
Wpierdoli sie przez balko no pokoju i ujebal chujowi glowe przy samej
dupie, tak ze flaki rozsypaly sie po pokoju. Lewa noga zostala na wyrku a
prawa rytmicznie podrygiwala na podlodze. Ze sciany spływaly obszerne
fragmenty jelita gróbego wraz z zawartością. Płyn po malu przestawal
dzialac. Wszystko wróciło do normy.
"Niezly film" -- pomyslal kogucik.
"No, ale do roboty!" - zbesztal samego siebie za odjazdy w takiej
chwili. No ale chwila była niezwykła. Sięgnął do torby po drugą fiolke i
jej zawartosc wlal do rozchylonych ust kardynala. Przytknal lusterko do
jego warg. Amol zaczynał juz dzialac. Chrapanie ustalo, gardlo uwalnialo
sie od flegmy, której drobinki zbieraly sie na lustrze. "Jeszcze 2-3
minutki i spadam" - rzekl do siebie Kogucik. Potem spadl z balkonu.
zobacz wiecej
clubbing.pl, KONTAKT do nas, mapa strony
clubbing.pl - wszystko o clubbingu w Polsce, imprezy, kluby, recenzje płyt, dyskusje, dje i masa innych ciekawych rzeczy
tagi: clubbing, imprezy, kluby, dj, plyty, muzyka, techno, recenzje, mc, dnb, drum and bass, techno sponsora zasadniczo nie posiadamy