M25 to duża przestrzeń zainspirowana klimatem topowych berlińskich klubów. M25 to najlepszy sound system w mieście, zaprojektowany przez znaną brytyjską firmę "Ohm", która nagłaśnia najlepsze kluby w Londynie, Berlinie, Nowym Jorku i w wielu innych muzycznych stolicach świata.
Poziom górny to jednolity dance floor z opcją didżejki w zakratowanym kokonie nad głowami imprezowiczów. Tu zazwyczaj odbywa się główna część imprezy. Na poziomie dolnym odnaleźć można wiele interesujących zakamarków i pomieszczeń w tym jedno wyposażone w bujane, podwieszone na łańcuchach sześciosobowe łoże. Dół wyposażony jest również w oddzielny sound system i stanowisko didżejskie. Dwa bary usytuowane są na obu poziomach.
Obok klubu znajduje się obszerny parking dla uczestników imprez, będący cały czas pod nadzorem ochrony. W sezonie letnim M25 otwiera również ogródek.
Klub proponuje głównie imprezy electro i minimal z udziałem zagranicznych gwiazd sceny klubowej. Występowali u nas między innymi tak znani didżeje jak Hacker, Bill Youngman, Tim Exile, Justin Berkovi, Tobiasz Schmidt i wielu innych.
Oprócz imprez didżejskich w M25 odbywają się też wernisaże, spektakle teatralne, koncerty i imprezy firmowe.
dzisiejsza (07 Wrzesień 2010) impreza w clubbie
Dzisiaj nic ciekawego się nie dzieje, lub brak informacji na ten temat. Jeżeli coś wiesz zgłoś nam.
ej spox tylko jak tam dokladnie trafic i ma ktos jakis nr.tel. do tego klubu i wogole jakis rozkład jazdy imprezek bo stronki chyba jeszcz swojej nie maja
Fatalnie! Nawet wrogowi nie polecam!!! Obsługa do bani a Selekcjonerom się poprzestawiało! Połowa ludzi podchodzi pod paragraf i chodzi w dresach i bluzach legii. Jak by mnie taki klimat kręcił to bym z gocławia nie wyjeżdżał. Nigdy więcej! Nijak to się nie ma do Le Madame, a szkoda bo klub jest świetny i żal że się tak marnuje.
Wczoraj odwiedziłem po raz pierwszy M25 i jestem baaaardzo miło zaskoczony. Początkowo był duży problem aby zgrać ekipe, bo wszyscy się obawiali, że skoro klub jest na Pradze, to napewno będzie mnóstwo desów, łysoli i tym podobnych. Po ciężkiej batalii udało się nakręcić pare osób aby pójść obczaić nową miejscówkę. Już od progu wszystkim się gęby uchachały, gdy do uszu zaczął docierać dobry beat. Klimat troszkę w stylu LeMandame, ale miejce duuużo fajniejsze i lepsiejsze. Gdy weszliśmy do środka, to szybko zrozumieliśmy dlaczego klub jest na Pradze - po prostu ciężko o tak rewelacyjna miejscówke na klub w środku miasta. Na potrzeby M25 zaadoptowano zapewne jakąś starą fabrykę, lub coś co tak właśnie wygląda. Są dwa poziomy - na dole kilka pomieszczeń, bardziej chilloutowo, trochę miejsc do siedzenia, barek, no i bardzo klawe, oryginalne, wieloosobowe, bujano-huśtawkowe siedzisko. Na górze duuuża sala z naprawdę dobrym nagłośnieniem, czyli tym czego ewidentnie brakuje w miejsówkach, w których bywałem do tej pory - labach, organzach, paprotakch, upstairsach itp. Dzięki temu naprawdę był gdzie potańczyć, tym bardziej, że muza bardzo, ale to bardzo dobra (trochę mogliby podkręcić ciśnienie w późniejszych godzinach, no ale nie wymagajmy za wiele). Gdy ogladałem zdjęcia na http://www.clubbing.pl/v3
/image_set_small.php3?id=
176, to miałem spore obawy, czy waro tam iść. Ale jak już dotarliśmy na miejsce to się okazało, że wystrój jest bardzo, przyjemny i zupełnie nie przypomina tego ze zdjęć. Na koniec chciałbym jedynie dodać, że po pierwsze nie jestem pracownikiem M25, tylko bezstronnym klubowiczem, bardzo zadowolonym ze wczorajszej imprezy; po drugie, poświęcam swój czas na pisanie tego komentarza, ponieważ jak przypomniałem sobie wypowiedź Lorcana,o tym jak tam jest dużo drechów, kiepsko i wogle, to zrozumiałem, że koleś tam po prosu nie był i muszę stawić czoła tym kłamstwom!:-) Do zobaczenia w M25! Polecam!!!
*************************
*****
No, please! This is supposed to be a happy occasion! Let's not bicker and argue about who killed who...
Z pewną obawą podniosłem słuchawkę. Okazało się, że to Brus Uilis. Chłopak się ostatnio strasznie nudził i chciał przyłączyć się do akcji. Zaproponowałem mu przygotowanie dropppointa dla naszego helikoptera, oraz pasu startowego do przeżutu towaru i laseczek do paragwaju. Tam już czekał na nas prom. Wszystko zaczeło się znowu układać. Brus to dobry fachowiec. Nie raz był w Wietnamie i załatwił niejednego szajbusa. Wkurwiało mnie tylko to, że zawsze chodził z walkmanem i słuchał Wagnera, ale tak mu już zostało. Od napalmu każdemu może się powalić w głowie.
zobacz wiecej
clubbing.pl, KONTAKT do nas, mapa strony
clubbing.pl - wszystko o clubbingu w Polsce, imprezy, kluby, recenzje płyt, dyskusje, dje i masa innych ciekawych rzeczy
tagi: clubbing, imprezy, kluby, dj, plyty, muzyka, techno, recenzje, mc, dnb, drum and bass, techno sponsora zasadniczo nie posiadamy